Najstarsze opactwo cysterskie w Polsce Sanktuarium bł. Wincentego Kadłubka

Święte Triduum Paschalne to najważniejszy czas w życiu wiary dzieci Bożych, czyli każdego z nas. Zapraszamy Was do ponownego przejścia tą drogą i obejrzenia zdjęć z celebracji, jakie miały miejsce w tym roku w naszym sanktuarium.

Największe misteria ludzkiego odkupienia sprawuje Kościół co roku począwszy od mszy wieczornej Wielkiego Czwartku aż do nieszporów Niedzieli Zmartwychwstania. Czas ten słusznie jest określany jako Triduum Chrystusa ukrzyżowanego, pogrzebanego i wskrzeszonego. Nazywa się go Triduum Paschalnym, ponieważ uobecnia się wtedy i uskutecznia misterium Paschy, to jest przejścia Pana z tego świata do Ojca. Przez sprawowanie tego misterium w znakach liturgicznych i sakramentalnych Kościół jednoczy się wewnętrznie z Chrystusem, swoim Oblubieńcem.

WIELKI CZWARTEK

Na wypadki, jakie dokonały się w Wielki Czwartek, składają się: Ostatnia Wieczerza Chrystusa z Apostołami, ustanowienie Eucharystii i sakramentu kapłaństwa. Chrystus umywa nogi Apostołom i wskazuje na zdrajcę, wygłasza do uczniów przemówienie i modli się do Ojca za nimi, zapowiada swoją mękę i śmierć. Udaje się na Górę Oliwną do ogrodu Getsemani i tam w oczekiwaniu na siepaczy przeżywa mękę konania i krwawego potu. Tajemnica aresztowania Chrystusa zamyka ten dzień.

Trzeba przyznać, że żaden dzień w życiu Pana Jezusa nie został tak dokładnie przedstawiony przez Ewangelistów, jak Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Możemy po prostu iść za Chrystusem Panem krok w krok i śledzić pilnie tok wydarzeń. Ta pieczołowitość w pilnym zbieraniu wszystkich okruchów ostatnich chwil ziemskich Boskiego Zbawiciela jest ze strony Ewangelistów uderzająca. Wypadki Wielkiego Czwartku możemy podzielić na dwie fazy: wydarzenia w Wieczerniku oraz wypadki, które miały miejsce na Górze Oliwnej. Wszystkie wprawdzie osnuwa cień zbliżającej się śmierci Chrystusa Pana, a jednak liturgia tegoż dnia wyraźnie je wyodrębnia.

Tradycja słusznie nadała wielkoczwartkowej wieczerzy nazwę "ostatnia", gdyż przed swoją śmiercią więcej ze swymi uczniami Pan Jezus wieczerzy nie spożywał. Z opisu Ewangelistów wynika, że miała ona szczególnie uroczysty charakter pożegnania. Świadczy o tym przemówienie Pana Jezusa, które nam pozostawił św. Jan, oraz arcykapłańska modlitwa Jezusa do Ojca w intencji uczniów i Kościoła. Punktem centralnym Ostatniej Wieczerzy było spożycie baranka paschalnego.

W czasie Ostatniej Wieczerzy Chrystus ustanowił Najświętszy Sakrament jako Ofiarę i Komunię. Odprawił na oczach Apostołów pierwszą Mszę świętą i rozdał im eucharystyczny Chleb jako Komunię świętą. Po raz pierwszy Apostołowie usłyszeli wtedy: "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje. (...) Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów. (...) To czyńcie na moją pamiątkę".

W naszej wspólnocie mszy św. Wieczerzy Pańskiej przewodniczył najprzewielebniejszy ojciec opat Rafał Ścibiorowski, który też dokonał poruszającego obrzędu mandatum, czyli obmycia i ucałowania stóp dwunastu mężczyzn, na pamiątkę gestu wykonanego przez Jezusa w Wieczerniku. Słowo Boże tego dnia wygłosił o. dr hab. Jan Strumiłowski. Na zakończenie liturgii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do kaplicy adoracji, tzw. ciemnicy. Kościół przez całą noc pozostawał otwarty, aby umożliwić indywidualną modlitwę.

WIELKI PIĄTEK

Wielki Piątek jest dniem smutku i żałoby. Przyszedł na ziemię Syn Boży, "leczył wszystkie choroby i słabości" synów ludzkich; tłumy zdumiewały się, widząc, że "niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą"; w Niedzielę Palmową rzesze na Jego widok wołały pełne entuzjazmu "hosanna", aby zaledwie w kilka dni potem ochrypłymi głosami wołać: "Na krzyż z Nim!", "Krew Jego na nas i na dzieci nasze". Każda śmierć jest tragedią, cóż dopiero śmierć Syna Bożego, zamordowanego przez tych, dla których zbawienia tak wiele uczynił. Zbrodnia była tak straszliwą i jedyną, że nawet martwa przyroda została nią wstrząśnięta: "Słońce się zaćmiło", zasłona przybytku rozdarła się na dwoje z góry na dół; ziemia zadrżała i skały zaczęły pękać, groby się otworzyły i wiele ciał świętych, którzy umarło, powstało.

Wielki Piątek to jednak dzień także wielkiej radości i zwycięstwa. Dokonało się przecież od tysięcy lat zapowiadane zbawienie rodzaju ludzkiego; wielkie pojednanie Boga z rodzajem ludzkim, nieba z ziemią; dzień powszechnego przebaczenia. Tego dnia Bóg darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny... To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi, przygwoździwszy do krzyża. Na tajemnicę Wielkiego Piątku należy patrzeć poprzez brzask poranka Wielkiej Nocy. Te dwa dni stanowią całość, są świadectwem najwymowniejszym, że to nie zło jest wieczne - ale dobro; śmierć jest ostatecznie zwyciężona przez życie, fałsz - przez prawdę, noc - przez dzień.

W naszym kościele klasztornym do wieczornej liturgii trwała adoracja w tzw. Ciemnicy. W godzinie śmierci Jezusa zgromadziliśmy się na nabożeństwie Drogi Krzyżowej, któremu przewodniczył ojciec opat Rafał.

Wieczorna Liturgia Męki Pańskiej rozpoczęła się o godz. 18.00. Przewodniczył jej proboszcz parafii i kustosz naszego sanktuarium, o. Jakub Zawadzki. Podczas liturgii wierni mogli wysłuchać śpiewanej Męki Pańskiej, spisanej przez św. Jana, a wykonanej według XII – wiecznej melodii cysterskiej. Jednym z poruszających momentów, było specjalnie przygotowane wezwanie w modlitwie powszechnej, w której przyzywano Bożego zmiłowania nad narodem ukraińskim, w świetle toczącej się wojny, oraz konkretne wskazanie na rosyjskiego agresora. Liturgia znalazła swój kulminacyjny punkt w chwili odsłonięcia i adoracji krzyża, na którym zawisło zbawienie świata. Na zakończenie liturgii monstrancję, spowitą białym welonem, przeniesiono do Grobu Bożego. Kościół także dziś pozostawał otwarty przez całą noc.

Autorem dekoracji świątecznych – ciemnicy, Bożego Grobu oraz kompozycji kwiatowych był, jak to miało miejsce w ubiegłych latach, o. proboszcz Jakub. Wspierali go w tym współbracia, pan organista, członkowie wspólnot i parafianie. Z serca im wszystkim dziękujemy.

Tego też dnia, popołudniu, kilkadziesiąt ubogich rodzin naszej parafii zostało obdarowane paczkami z żywnością, słodyczami i produktami przydatnymi na święta.

WIELKA SOBOTA

Wielka Sobota nie jest tak bogata w treść ewangeliczną i dogmatyczną, jak Wielki Czwartek i Wielki Piątek. Tego dnia przeżywamy tajemnicę zstąpienia Chrystusa do piekieł, czyli do otchłani. Przebywały w niej dusze prawych ludzi Starego Testamentu. Nie mogły one wejść do nieba, bo było ono przed nimi zamknięte, a swoim bogobojnym życiem nie zasługiwały na wieczne potępienie. Czekały więc na czas nadejścia Zbawiciela i dokonanego przez Niego odkupienia. Wśród tych sprawiedliwych dusz były dusze Adama, Ewy, Abla, Noego, Abrahama, patriarchów i proroków, Samuela, Mojżesza, Dawida, Anny i Joachima - rodziców Matki Bożej, Józefa - ojca Jezusa, Jana Chrzciciela i wielu innych.

Prawda ta została zawarta w Składzie Apostolskim: "Zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał". Potwierdza ją Symbol Atanazjański. Przekonanie to ma oparcie w nauce św. Piotra: "Chrystus bowiem raz umarł za grzechy, Sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W Nim poszedł nawet głosić (zbawienie) duchom zamkniętym w więzieniu". Wiarę w tę prawdę wyznawali już pierwsi pisarze Kościoła. Św. Ireneusz (+ ok. 202) pisze: "Chrystus zstąpił do podziemi, oznajmiając również duszom w otchłani swoje przybycie, gdyż ci, którzy wierzą weń, dostępują odpuszczenia grzechów".

W naszym sanktuarium do godziny 17.00 trwała adoracja Jezusa w Bożym Grobie. Od godziny 8.00 do 16.00, o pełnych godzinach trwało poświęcenie pokarmów na stół wielkanocny. Do godziny 15.00 kapłani czekali w konfesjonale na skruszonych grzeszników.

Przez całą Wielką Sobotę nie sprawuje się Mszy świętej - tego dnia sprawowana jest jedynie Liturgia Godzin. Dopiero późnym wieczorem, po zapadnięciu zmroku, rozpoczyna się świętowanie Wielkiej Nocy poprzez najuroczystszą i najpiękniejszą liturgię całego roku - Wigilię Paschalną.

UROCZYSTOŚĆ ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO

W Wielką Sobotę, po zapadnięciu zmroku, rozpoczyna się w liturgii świętowanie największego wydarzenia w dziejach świata - zmartwychwstania Chrystusa. Dokonuje się to przez sprawowanie bardzo uroczystej liturgii Wigilii Paschalnej. Na jej wielkanocny charakter wskazuje już biała barwa szat liturgicznych. Wierni powinni przyjść do kościoła ze świecami. Kościół widzi w świetle i ogniu coś więcej niż praktyczny środek do oświetlania wnętrz. Widzi nade wszystko w nim symbol samego Jezusa Chrystusa. Pan Jezus sam nazywał siebie światłem: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia". Pan Jezus bywał też nazywany światłem: "Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo... W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pan Jezus żądał, aby także Jego uczniowie byli światłem i nieśli światło świętych czynów w świat: "Wy jesteście światłością świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia się pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie".

Najwyższy hołd oddaje Kościół Chrystusowi jako Temu, który jest "światłością świata", w Wielką Sobotę. Przed rozpoczęciem liturgii w kościele gasną wszystkie światła. Kapłan przed kościołem poświęca ogień, od niego zapala szczególną świecę wielkanocną - paschał, naznaczoną pięcioma gronami w kształcie krzyża, i niosąc ją triumfalnie w procesji jako znak samego Chrystusa Pana trzykrotnie śpiewa: Światło Chrystusa. Lud trzykrotnie mu odpowiada: Bogu niech będą dzięki. Potem umieszcza się paschał na osobnym, ozdobnym świeczniku, okadza się go i od niego zapala się wszystkie światła. Następnie kapłan wyśpiewuje Exultet, jeden z najpiękniejszych hymnów, jakie posiada Kościół. Celebrans wysławia w nim wszystkie dobrodziejstwa, jakie ludzkość ma przez światło, dar Boga, ale nade wszystko wysławia Chrystusa, który chciał być światłością świata.

Nie mniej podniosłym obrzędem Wigilii Paschalnej jest poświęcenie wody chrzcielnej. I tu również kapłan wyraża Ojcu niebieskiemu najwyższą wdzięczność za dar wody; przede wszystkim za to, że przez nią odradza nas dzięki męce i śmierci Pana Jezusa. To woda synów ziemi czyni równocześnie dziećmi Boga i dziedzicami nieba. Od pierwszych wieków chrześcijaństwa właśnie w tę noc Wigilii wielkanocnej dopuszczano katechumenów do chrztu świętego. Dla przypomnienia wiernym ich dnia chrztu świętego, jego dobrodziejstw, ale także zobowiązań, jakie ten sakrament na wyznawców Chrystusa nakłada, obrzęd poświęcenia wody chrzcielnej kończy wspólne odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych.

Aby przygotować zebranych do tego odnowienia obietnic, danych na chrzcie świętym, liturgię chrzcielną poprzedzają czytania, które przypominają nam dobrodziejstwa, jakie człowiek otrzymał od Boga, począwszy od aktu stworzenia rodzaju ludzkiego. Przymierze wiele razy zawierane i odnawiane pomiędzy Bogiem a ludźmi każdy z nas przypieczętował i osobiście odnowił przez chrzest święty.

Całość obrzędów Wigilii Paschalnej dopełnia liturgia eucharystyczna, mająca charakter wybitnie paschalny. Wskazuje na to prefacja, odpowiednie fragmenty Modlitwy Eucharystycznej przewidziane na tę noc i radosne Alleluja, którym kończy się cała liturgia.

Najdonioślejszej liturgii w czasie całego roku kościelnego, w naszej wspólnocie przewodniczył o. Jerzy Solawa, przeor klasztoru. Radosny hymn Exultet wykonał o. Grzegorz Brodacki, mnich naszego opactwa, aktualnie studiujący patrologię w Rzymie. Homilię wygłosił o. Maciej Lis. Zarówno o. przeor Jerzy, jak i o. Maciej, są nowymi braćmi w naszej miejscowej wspólnocie, była to ich pierwsza Wigilia Paschalna w Jędrzejowie.

Wielkanocna radość ponownie zabrzmi podczas procesji rezurekcyjnej w wielkanocny poranek oraz w czasie każdej liturgii sprawowanej w wielki dzień Zmartwychwstania Pańskiego.

Na godne przeżycie świętego Triduum Paschalnego złożyła się posługa wielu osób. Wszyscy ochoczym sercem włączyli się w przygotowanie i przeprowadzenie obrzędów, ale były konkretne osoby, którym należą się słowa wdzięczności. Nad dekoracjami, budową Ciemnicy i Bożego Grobu czuwał, jak zaznaczono wcześniej, o. proboszcz Jakub. Nad całą liturgią, przygotowaniem asysty i przeprowadzeniem liturgii zgodnie z kanonem, pieczę pełnił br. Konrad. Nieodłączna była posługa zakrystianina, br. Mariana oraz niezastąpionego pana organisty Grzegorza Pruskiego. Całe misterium na zdjęciach udokumentowała pani Ewa Adamczyk.

ALLELUJA! CHRYSTUS ZMARTYWCHWSTAŁ! 

Adres korespondencyjny:

Archiopactwo Ojców Cystersów ul. Klasztorna 20
28-300 Jędrzejów
woj. świętokrzyskie

Zobacz nas na mapie

 ofiary mini