W naszym kościele klasztornym ponownie stanęła monumentalna, bogata w treści i symbole, szopka bożonarodzeniowa. Przed kościołem stanęły dwie kolejne stajenki, zaś przestrzeń liturgiczna i kaplice zyskały świąteczne dekoracje.
Pomysłodawcą i wykonawcą głównej szopki w kościele klasztornym jest ojciec Jakub Zawadzki, proboszcz cysterskiej parafii. W tym roku, obok wieloplanowej sceny Bożego Narodzenia, na którą składają się Święta Rodzina, radość aniołów, pokłon pasterzy i wizyta trzech mędrców, umieszczono także akcent podkreślający 80 rocznicę powrotu cystersów do Jędrzejowa, którą celebrowaliśmy w 2025 r. Szopka zawiera liczne elementy ruchome tworzące spójną opowieść, w której centrum jest prawda o przyjściu na świat Syna Bożego.
Dwie szopki umieszone przed kościołem są próbą wyjścia z orędziem o Bożym Narodzeniu poza kościół i zaproszeniem do skupienia uwagi na prawdziwym sensie świąt, który niknie w konfrontacji z wszechobecną komercją. Inicjatorem i wykonawcą obu szopek był ojciec opat Rafał Ścibiorowski.
Świąteczne dekoracje zdobią także prezbiterium, kaplicę adoracji i kaplicę Matki Bożej Częstochowskiej. Tradycyjnie też w kaplicy bł. Wincentego Kadłubka, mając na uwadze jego wielki wpływ na kształtowanie kultury narodowej i położenie fundamentu pod właściwie rozumiany patriotyzm, członkinie Jędrzejowskiej Galerii na Szlaku wykonały ozdoby nawiązujące do miłości ojczyzny.
Pierwsza szopka bożonarodzeniowa powstała w latach 30. IV w., kiedy cesarzowa Helena – fundatorka bazyliki Narodzenia Pańskiego w Betlejem – rozkazała zbudować w betlejemskiej grocie marmurowy żłóbek. Następnie z inicjatywy św. Hieronima, dodano do żłóbka figury św. Rodziny i pasterzy. Taka forma przedstawienia ewangelicznej sceny bardzo szybko znalazła uznanie wśród chrześcijan i dotarła do Rzymu.
Natomiast pierwszą żywą szopkę bożonarodzeniową wystawił św. Franciszek z Asyżu w 1223 r. w miasteczku Greccio. Franciszek, chcąc uświadomić miejscowemu ludowi tajemnicę narodzin Chrystusa, zachęcił okolicznych mieszkańców, aby wcielili się w postacie św. Rodziny, pasterzy oraz Trzech Króli. Dodatkowo do stajni zostały wprowadzone żywe zwierzęta.
Skąd zatem szopki w naszym kościele klasztornym, w innych kościołach, czasem na placach naszych miast? Wynika to z długiej tradycji. I niezależnie od formy, najistotniejsza jest treść i przesłanie sceny Bożego Narodzenia. Scena ta, pomimo ubogiego, pozbawionego wielu szczegółów opisu ewangelicznego, zawiera głęboką symbolikę i piękną teologię. Najważniejsze, abyśmy pamiętali o tych treściach, które otwierają nas na tajemnicę Bożego Wcielenia i Bożej, nieskończonej miłości. Podziwiając tegoroczne szopki warto pamiętać o słowach papieża Benedykta XVI, które wypowiedział w jedną z niedziel Adwentu:
„Nie wystarczy jednak powtórzyć tradycyjnego gestu budowy szopki, chociaż jest on tak ważny. Trzeba starać się żyć w codziennej rzeczywistości tym wszystkim, co żłóbek reprezentuje, to jest miłością Chrystusa, Jego pokorą, Jego ubóstwem. Tak właśnie uczynił św. Franciszek w Greccio: ukazał żywą scenę Narodzenia, by móc ją kontemplować i adorować, ale nade wszystko, aby lepiej wcielić w życie orędzie Syna Bożego, który z miłości do nas ogołocił się z wszystkiego i stał się małym dzieckiem”.
Spotkajmy się przy żłóbku, zegnijmy kolana przed Bożą Dzieciną i pozwólmy, aby Bóg znalazł dom w naszych sercach. Zapraszamy do odwiedzenia naszego kościoła i kontemplacji tajemnicy Wcielenia. Kościół klasztorny otwarty jest codziennie od godz. 6.00 do 19.00. Szopki można oglądać do 2 lutego.
fot. Piotr Waleron





































